Maskareny

Maskareny wyrosły z morza w wyniku serii wulkanicznych wybuchów przed milionami lat i istniały sobie, niezamieszkane przez ludzi, aż do czasu, gdy niemal 500 lat temu u ich brzegów zakotwiczyła flota portugalskiego admirała Pedra Mascarenhasa, od którego nazwiska wzięła się nazwa archipelagu. Ale i po tym odkryciu trudno mówić o jakimś szalonym pędzie do ich kolonizowania. Dla turystyki pozostawały zaś ledwo kropką na mapie aż do lat 70. XX w., kiedy zagraniczni goście zaczęli napływać szerszym strumieniem. Dla większości ludzi najbardziej znaną wyspą archipelagu jest oczywiście Mauritius, ale Francuzi od lat spędzają wakacje na Reunionie. Do tamtejszego St-Denis można się dostać z Mauritiusa w ciągu raptem 35 minut, a na obejrzenie największych atrakcji, jeśli czas nas goni, wystarczą 2-3 dni. Coraz większą popularnością cieszą się także wypady na Rodrigues. Pod wieloma względami Mauritius jest archetypem idyllicznej wyspy ze wspaniałymi piaszczystymi plażami, superluksusowymi hotelami i wszystkim, co pozwala wypoczywającym zapomnieć o zmartwieniach. Wczasowicze są rozpieszczani przez obsługę, trudno więc się dziwić, że tutejsze ośrodki przyciągają tylu sławnych i bogatych gości. Integralną częścią Republiki Mauritiusa jest Rodrigues, oddalona 640 km na wschód i wyraźnie inna pod względem charakteru i kultury. Tutaj można zakosztować autentycznego wyspiarskiego życia. Położona na uboczu i wciąż stosunkowo niedostępna, jak dotąd pozostaje prawie nietknięta przez cywilizację. Brak tu wysokiej zabudowy, centrów handlowych i zagospodarowanych plaż, jest tylko dzikie piękno, życzliwi i sympatyczni ludzie, a do tego spokój i cisza. Zaledwie 160 km na południowy zachód od Mauritiusa leży Reunion, gdzie gości lądujących na lotnisku w St-Denis wita oszałamiający widok potężnych gór z czynnym wulkanem i trzema wielkimi cyrkami (głębokie górskie kotliny), które zmuszają większość wyspiarzy do życia na wybrzeżu. To właśnie wnętrze wyspy jest jej największą atrakcją, ale obok malowniczych krajobrazów nie mniej fascynujące może być przyglądanie się osobliwej syntezie kultury francuskiej i kreolskiej. Mało kto poznaje wszystkie wyspy z Maskarenów podczas jednego wyjazdu. Jednak bez względu na wybór odwiedzanych miejsc, podczas podróży na wyspy zawsze warto zachować odrobinę kreolskiego luzu. Tutaj po prostu nie wypada się stresować.

Działy

Konferencje - Egipt last minute - Lodówki - Linki Google Adwords - Świnoujście noclegi - Meble - projekty garaży - biuro rachunkowe warszawa - Blogi - gotowe projekty domów - biuro rachunkowe Wrocław - płytki warszawa, płytki ceramiczne - Reebok Buty